:: Wywiad z członkami zespołu w porgramie "Kręcioła" ::

Info:



Data nagrywania:

1998

Czas trwania:

17:30 (fragment z Acid Drinkers)

Programem zakręcili:

Jurek Owsiak, Wojtek Iwański, Rafał Łukaszewicz, Marek Krolczuk, Yach Paszkiewicz, Marcin Szalinski i inni

Produkcja:

P.P.P. TV Mrówka Cała dla TVP S.A. - 1998

W tym wydaniu ekipa Kręcioły udała się do Poznania, gdzie w, między innymi, sali prób Acid Drinkers przeprowadziła wywiad z każdym z członków zespołu. Między wypowiedziami przedstawiono fragmenty koncertu z Woodstock'u, który odbył się w 1997 roku:

-

Pizza Driver

-

Wild Thing (grany przez Litze na basie Titusa i przez Titusa na gitarze Litzy)

-

United Suicide Legion

-

Dancing In The Slaughter-House

-

Slow And Stoned

-

Poplin Twist


Screeny:







Słowo:



Odpowiada:

Titus, Lica, Ślimak, Popcorn

Titus: Jeżdżę rowerem i jestem w stanie przemieszczać się szybciej niż samochodem. Wymierzyłem. Co mam? Nie mam nic oprócz tego, mam gitarę basową, mam kolumnę i wzmacniacz. Z dóbr ruchomych... nieruchomości nie posiadam. Mam te trzy rzeczy: gitarę basową, całkiem niezły wzmacniacz i całkiem niezłą kolumnę, która dodatkowo pali się w środku jak gram.

(...)

Ślimak: Jeśli chodzi o biznes, to nie mam zupełnie smykałki do tego. Zupełnie. Także... no chyba nie będę krawcem... mam nadzieję. (śmiech)

(...)

Lica:
Myślę, że rodzice akceptują to, co robię. Może na początku tata, troszeczkę miał wątpliwości, co do możliwości utrzymania rodziny, i tak dalej. Boi się o moje zdrowie, mogę nie wyrobić, bo widzi ile jest latania i zabiegania. Myślę, że przekonuje się, że służy mi to. Nic mnie tak do życia nie popchnęło, jak z powrotem wróciłem na scene. A mama zawsze była za tym, żebym grał.

(...)

Popcorn: W początkach Acidów, gdzieś na poziomie trzeciej płyty, pracowałem na tokarze, generalnie. No i gdyby nie to, że dostajemy trochę pieniędzy za koncert i mogę dzięki temu kupić sobie coś do jedzenia i do picia, dalej bym robił na tokarze.

(...)

Lica:
Myślę, że teraz jest tego typu "message'ów", z telewizji, z różnych reklam, i tak dalej, pełno i ludzie mają dosyć takiego gadania, tylko gadania. Myślę, żeby cokolwiek pokazać to trzeba latami żyć i świadectwem swojego życia pokazywać, że jest możliwe coś, co Cię naprawdę zmienia. Mnie wkurza, jak ktoś mówi, co ja mam robić, rozumiesz?

(...)

Titus: Podstawą jest to, żeby nie szkodzić innym. Nie potrzebnie im nie dokopywać. Jak chcesz zrobić krzywdę, to zrób ją sobie, ale oszczędź innych. Sobie mogę zrobić zawsze wszystko... też już nie mogę. Parę osób się jednak na mnie opiera, nie mam tak, jak zaczynałem 20, czy 21 lat temu i mogłem się "wychuźdać" i nikt by się mną nie przejął. Teraz niestety nie wolno mi. Można nawywijać, można robić mnóstwo rzeczy, ale żebyś nie zrobił krzywdy innym ludziom i zawsze zanim wywiniesz, pomyśl 2 razy.

(...)

Ślimak: Próbuję mówić ludziom, czasami, jak mają postępować, ale to jest takie, jakby się nad tym głębiej zastanowić, trochę puste. Moje życie, moja postawa, nie jest właściwym świadectwem dla tych ludzi. No... ale są ludzie, którym wystarczą same wskazówki i tylko do takich ludzi mogę dotrzeć.

(...)

Lica:
Jest jedno przykazanie, które chciałbym się nauczyć wypełniać, to jest przykazanie miłości. Kochać wszystkich, po prostu. Kochać każdą sytuacje w swoim życiu, nie te najlepsze momenty, kiedy masz wszystko, kiedy niczego Ci nie brakuje, kiedy ktoś jest dla Ciebie OK, to Ty dla niego też. To jest miłość ludzka, taka niemająca nic wspólnego z miłością Bożą. Ja chciałbym doświadczyć kiedyś w życiu swoim czegoś takiego, że będę potrafił kochać, kogoś, kto mnie wkurza, albo kogoś, kto jest moim wrogiem.

(...)

Titus: Miłość do wrogów? Nie... żadnej miłości do wrogów. Ktoś jest wrogiem i załazi za skórę, to nie będę go z tego powodu kochał. Nie umiem rozbudzić sobie uczucia miłości do tego kogoś, kto mi załazi za skórę. Jakoś nie potrafię. Chyba nawet nie próbowałem. Ciekawa rzecz, musiałbym spróbować lubić kogoś, kto mi bruździ. To musi być trudne.

(...)

Ślimak: Wydaje mi się, że czasy są takie, że ludzie już dawno powinni przejrzeć na te swoje oczęta i doświadczenie z ubiegłych stuleci i tym wszystkim, co się wydarzyło, powinni wyciągać wnioski. Cała technika idzie do przodu, umysły ludzkie się rozwijają, a cały czas jest ten sam problem i to mnie martwi... właśnie, agresja, chęć zaboru, zaborczość, no i... brak miłości. Gdyby w tym wszystkim, gdyby tam była miłość, no to nie było by tych waśni i tego wszystkiego złego, co się dzieje.

(...)

Popcorn: Mój ojciec mi sprzedał ostatnio taką jazdę, że mój dziadek urodził się w 1909, mój ojciec w '39, ja się urodziłem w '69, a teraz będziemy mieli taką jazdę - '99 i będę musiał, tak jakby, mieć syna.

(...)

Lica:
Jak wracam do domu, to zaraz wskakują na mnie dzieciaki, wiesz... i jestem przez jakiś czas unieruchomiony, przywalony kilogramami, ale tak generalnie to, co należy do obowiązków: przeglądam jakieś zeszyty, sprawdzam, co jest grane w szkole, prostuję ewentualnie, jak są jakieś pytania. Tradycyjnie, jestem normalnym starym, tylko z długimi włosami i wydziarganym.

(...)

Titus: Najczęściej jak się wraca z trasy, no to najczęściej jest się w lekkim locie, w lekkim ciągu. Najlepiej to przywieść coś i bawić się dalej, zakończyć to wszystko w domu. Po 2 tygodniach, na przykład, naprawdę konkretnej trasy, a wiadomo zespoły heavy-metalowe, rock&rollowe, obojętnie, jakie, bluesowe, reggae'owe i inne, nie oszczędzają się w trasie. Także miękko lądujesz, nie ma tak, że zjeżdżam z trasy i wchodzę do domu: OK, jestem rockerem, teraz jestem tatą. Trzeba miękko wylądować, najlepiej robie to w domu, jak się zjeżdża z trasy.

(...)

Ślimak: Rodzina to jest coś, do czego dążyłem, w sumie można powiedzieć, że w podstawówce. Tak jakoś to był główny cel mój. Granie na bębnach, tak się wyłoniło później w moim życiu. Ale zawsze chciałem mieć rodzinę, zawsze chciałem mieć dzieciaki i jak najszybciej.

(...)

Titus: Filozofią negatywną... podejrzewam, że jak byłem młodszy, to chętnie, wiesz: "be, jestem zły, to świetnie, jestem zły". Ale im człowiek jest starszy, to jednak parę lat minęło, nim zaczynaliśmy, to tu trzeba pomyśleć: no zaraz, ale co będzie, jak chociaż 10% sobie tak pomyślę, jakie pierdoły zacznę wygadywać. Nie, nie... trzeba, jakby, bardziej pójść pozytywnie. Nie, nie uczę, nie namawiam, nie jestem nauczycielem. Nie umiałbym. Pokazuję problem, jakby. To było tak i tak, a to z tego wynikło, zrób tak albo tak, ale zawsze najpierw pomyśl 2 razy.

(...)

Lica:
Ja czuje się, że przechodniem jestem tutaj, że jestem, a za chwilę mnie nie będzie. Jakoś i tak za bardzo się instaluję. Próbuję sobie tutaj urządzić jakieś gniazdko, to chyba nie jest potrzebne. Na pewno to nie jest potrzebne. To tylko powoduje, że człowiek przyzwyczaja się i cały czas się martwi, że coś może stracić, że coś może zyskać. Cały czas jest bilans, nie? A w tym czasie mógłby takie świetne rzeczy robić.

(...)

Lica:
Jest mi trudno odpowiedzieć, co to jest miłość. Bóg jest miłością.

(...)

Ślimak: Przyjaźń? No myślę, że w zespole jesteśmy przyjaciółmi, na pewno.

(...)

Popcorn: Muzyka to są drgania cząsteczek powietrza. My z Acidami, jesteśmy mistrzami we wprawianiu cząsteczek w drgania.

(...)

Titus: Mimo, że z nas są kompletnie różne 4 postacie, kiedy jednak wychodzimy na scenę, jest niestety 1 pięść. Nie, 4 albo 5 palców... 1 pięść.

(...)

Titus: Dzięki bardzo za telefony, które kręciliście na naszą piosenkę, na "Pizze Driver". Dla mnie bomba. Nie wiedziałem, że można wykonać tyle telefonów.


Copyright © 2007 | www.litza.art.pl by Bjen